Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
5 postów 229 komentarzy

Moje komentarze

  • @57KerenOr 16:42:34
    "czeka w grobie". No ok, każdy ma prawo wierzyć w co mu się podoba. W przytoczonym fragmencie nic nie pisze, że "czeka w grobie". Już pomijając problematykę samego grobu pozostaje jeszcze kwestia stanu, w jakim "czeka w grobie".
    KOCHAJ MNIE, ALBO JA CIĘ ZABIJĘ! CZYLI GNIEW BOGA
  • @57KerenOr 14:39:38
    Ale ja się nie pytałem czy czyściec istnieje, czy też nie (wiem, że w Biblii bezpośrednio nie występuje, jest jeszcze kwestia co faktycznie może oznaczać czyściec - katolicyzm nie musi przecież mylić się całkowicie), tylko gdzie te dusze się znajdują oczekujące na sąd - zdaniem tych co nie uznają czyśćca. Zaznaczyłem też, że albo Niebo, albo no właśnie co, do momentu Sądu?

    Osobiście wierzę i w katolicki czyściec, i w reinkarnację. W Biblii istnieją takie motywy jak inkarnowanie się aniołów jako ludzi, także sprawa jest maksymalnie skomplikowana. To jest też pewna przesłanka odnośnie cech wspólnych ludzi i aniołów i nieśmiertelności.

    Zgadza się, że dusza nieśmiertelna występuje nie tylko w katolicyzmie. Dla mnie jest to dodatkowy argument za nieśmiertelną duszą człowieka.
    KOCHAJ MNIE, ALBO JA CIĘ ZABIJĘ! CZYLI GNIEW BOGA
  • @Bara-bar 01:06:51
    W którym miejscu trolluję? Twierdzisz, że wszyscy zostaną zbawieni - śmiem się nie zgodzić i podałem przykład. Podobnie z nieśmiertelnością - tekst, który podałaś odnosi się w 99% do czasów obecnych, a nie co nas (człowieka) ostatecznie czeka. Dopiero na końcu odnosisz się do apokalipsy.
    Zgadzam się, że gniew Boga jest zbawienny. Ludzie przeceniają wartość życia fizycznego (celem życia dla wielu jest przeżycie - a powinno być torowanie drogi do Nieba, co oznacza wystawianie się na niebezpieczeństwa, prawdopodobną śmierć w cierpieniach z rąk nieprzyjaciół, itd.), a nie doceniają życia wiecznego, w Królestwie. Natomiast nie kupuję twojej argumentacji. Uważam, że Bóg zna wartość śmierci fizycznej i nie jest ona tak ważna. Nie jest więc tutaj pacyfistą. Potrafi zrobić reset (np. katastrofą naturalną), nawet pociągając niewinnych, dobrych - ci z miejsca i tak są zbawieni.

    Znalazłem też coś takiego:
    "Bo dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka - uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą" (Mdr 2, 23-24)


    @roux nie ma takiego źródła, co mówi wprost, dobitnie, ale jak dla mnie tak właśnie wynika z apokalipsy, ze słów odnoszących się do jeziora ognia, drugiej śmierci, szatana. Czemu szatan jest nieśmiertelny, a cżłowiek miałby być śmiertelny? Dlaczego każdy zostanie zmartwychwstany (prócz tych co już są w Niebie), nawet ci, co zostaną straceni? Ja wiem, że Bóg jest źródłem życia, ale skoro można umrzeć duchowo za życia (co jest znacznie groźniejsze od faktycznej śmierci, fizycznej), i żyć dalej siłą inercji, wnioskuję, że tak samo sprawa ma się przy ostatecznym oddzieleniu zła od tego świata. Zło przestanie istnieć na zawsze, a jednak gdzieś będzie istnieć po wieki.

    Również jestem ciekaw opinii nie wierzących w czyściec, jak widzą dusze zmarłych, którzy nie poszli do Nieba - co się z nimi dzieje do czasu Sądu?
    KOCHAJ MNIE, ALBO JA CIĘ ZABIJĘ! CZYLI GNIEW BOGA
  • -
    Szatan odrzucił Boga i jest napisane, że czeka go Jezioro Ognia. Dróg by odrzucić Boga w momencie krytycznym, na Sądzie, jest wiele. Pytanie jest nie czy Bóg cię odrzuci, ale czy ty (każdy człowieku z osobna, i ja) nie odrzucisz Boga.

    Dusza ludzka, jak i szatana jest nieśmiertelna. Przeżyje obie śmierci. I dlatego ta druga jest tak niebezpieczna.

    Fizycznie może nas zabić (katastrofy naturalne, i mniej naturalne, Potop, od kiedy to na wojnie giną sami winni - przeciwnie, politycy, decydenci, często zdążą uciec, katów często nie dosięga kara za życia). Jest jednak powiedziane, że każdy (no, prócz świętych, co od razu poszli do Nieba) zostanie zmartwychwstany (fizycznie). Jedni na Niebo, drudzy na zatracenie.
    KOCHAJ MNIE, ALBO JA CIĘ ZABIJĘ! CZYLI GNIEW BOGA
  • Kobieta jest silniejsza w jednym od faceta - charakterze
    Szkoda, że u nas nawet u katoliczek nie wiadomo na jaką się trafi (ot choćby przykład islamisty Simona Mola, swoją drogą "ciekawie" zdarzało mu się wyrywać zamężne/zajęte "niewiasty" - na litość, na rasizm, że odporne na logikę kobity na takie coś potrafią iść do wyra bym nie wpadł). U Żydów wierzących standard to jest 6ka dzieci. U nas większość "wierzących" to niestety hipokryci (z papą na czele), którzy jak trzeba iść do kościoła to wierzą, gorzej jak co innego (respektować zdanie wybranka? o panie).

    Jestem za ograniczeniami, dla wyższego dobra (że kilka kobitek będzie ograniczonych w karierze zawodowej jest mniej istotne, niż wyginięcie rasy), chociaż w naszej kulturze nigdy kobity nie były dyskryminowane w karierze politycznej, czy biznesowej (jako właścicielki, głównie small biznes). Faktem jest również, że dyskryminacja mężczyzn w zawodach kobiecych znacznie przewyższa dyskryminację kobiet w zawodach męskich. I raczej się to nie zmieni.

    Samotne matki mają zdecydowanie łatwiej. Alimenty ojciec musi płacić, a często prawa na maksa ograniczone. 500+ zwiększył liczbę rozwodów. Kobity to (generalizując, jasna sprawa) urodzone socjalistki - i tu jest główny problem z kobietami i prawami wyborczymi. Poza tym kto by chciał kobietę, głosującą inaczej od siebie (która kobieta chce faceta któremu nie może zaufać, albo głupka).

    Panowie oczywiście też nie grzeszą swoją osławioną mądrością i logiką - widząc lampucerę w samych majtach na portalu randkowym ślinią się, jakby to nie wiadomo co było, i to nie młodzieńcy żadni lat 24. A weź z taką rodzinę zakładaj...

    Vega jest jak dla mnie skreślony (jeszcze, żeby jakieś fajne kobitki grały u niego). Walka z rzekomą dyskryminacją w kinie, grach komputerowych kończy się zwykłym seksizmem, tylko w stronę facetów (koronny przykład nowi łowcy duchów, czy raczej łowczynie, inny przykład ostatnia gra z serii Mass Effect (Andromeda) gdzie wszystkie postaci kobiece z premedytacją ubrzydzono - znacznie bardziej od modelek na których je wzorowano(!), nie ubrzydzono natomiast twarzy postaci męskich - już pomijając, że gry są przede wszystkim od przedstawiania świata lepszego - kto by chciał być brzydkim superbohaterem/ką?).
    Z drugiej strony mamy muzykę pop i teledyski, gdzie propaguje się lachoniarstwo do potęgi. I to stare babinki to lachoniarstwo lansują, jak lopez, czy inna madona. Z drugiej strony rapersi-mulaci ze swoimi haremami.
    Ostry tekst - o ostrych kobitkach
  • -
    Eurokołchoz, którego jesteśmy częścią, przestał istnieć, czy jak? O co tu chodzi, panie dzieju?
    Ojczyzna albo kapitalizm
  • -
    @Krzysztof J. Wojtas 14:58:56
    Takie tam gadanie, a do NWO to kto niby ciśnie?

    Swoją drogą jak większość ludzkości będzie chciało faktycznie ze sobą współpracować, dobrowolnie dążyć do współpracy, żadne NWO (rząd światowy) nie będzie potrzebne.

    Sztuczna inteligencja nie jest problemem. Problemem jest danie autonomii sztucznej głupocie, co jest kwestią czasu. Raczej nie spodziewałbym się terminatora (chociaż jedna firma już się przymierza do seryjnej produkcji "piesków"), a rojów autonomicznych dronów. Małe drony samobójcze, albo jeszcze lepiej z bronią biologiczną i pozamiatane.

    https://www.cnbc.com/2018/07/25/mark-cuban-dangers-of-ai-terminator-is-coming.html
    https://gizmodo.com/boston-dynamics-says-it-can-build-1-000-robot-dogs-a-ye-1827777202
    "Świat wkroczył w bardzo mroczną i trudną erę"
  • @von Finov 13:30:20
    Wśród charyzmatyków bywa jeszcze głupiej.

    Dyskusja się tu rozbija o czyściec, więc jest skończona, jak się domyślam.

    Z tymi księdzami to tak wszędzie jest. Ksiądz niczego nie załatwi, ale jest pośrednikiem, umie ochrzcić, pochować, tego typu rzeczy (a dlaczego niby każdy ma to umieć?). Rzucenie grosza na tacę (w chyba każdej religii) zawsze to troszkę zbliża do lepszego życia po śmierci. W końcu lepiej na tacę niż na wódkę, czy dziewczyny.
    Łaska wiary to jest dogmat w KRK.
    "DRUGA REWOLUCJA LUTRA"
  • @von Finov 00:38:55
    Na Watykanie i "książach" na prawdę KRK się nie kończy, tak samo świat na elytach się nie kończy, przeważają bardziej lub mniej maluczcy, którzy na inne rzeczy patrzą i reagują i to w ich kierunku powinien iść wysiłek. Nie ma dla nich znaczenia, że religia (panująca tam, gdzie się urodzili) gdzieś tam (nie wiedzą gdzie i w gruncie rzeczy ich to nie dotyczy) popełnia herezję. I co, z tego powodu Bóg miałby ich wszystkich odrzucać (z powodu kilku grubasów z Watykanu)? Ci, którzy bardziej dociekają, mają bardziej pod górkę. Górka uczy pokory, a ty jakbyś chciał potępiać w całości religię (z jej członkami) za to i za tamto.

    Msza jak dla mnie ma aspekt wieloraki (wspólny rytuał oddania czci Bogu, którego najważniejszą częścią jest Eucharystia, tak bym w skrócie określił). Wystarczy, że dwóch wkłada serce w modlitwę, o co na mszy nie tak trudno, i już Bóg w dom. Nie klękam przed hostią (czy jeszcze lepiej szafarzem, bo przecież też tak można powiedzieć), ale przed przyjęciem ciała Chrystusa. Oczywiście jeszcze lepiej, gdyby ksiundz na mszy stał tyłem, bo on nie jest i nigdy nie był najistotniejszy we mszy, musiał mieć odpowiedni głos (bo to jednak ksiądz prowadzi mszę i nadaje ton, powinien mieć więc ku temu predyspozycje, jak nie ma - niech idzie do zakonu), jak w prawosławiu, i przynajmniej modlitwy odmawiano po łacinie (a nie po codziennemu), no ale cóż...

    Protestanci może i jedzą te swoje wafelki zapijane sokiem z winogron. Ale nie katolicy. Zaznaczyłem poświęcenie hostii, a to właśnie akty wiary są działaniem w duchu (nie to, że lud się zbiera w "świątyni" - budynku jak budynku, ale co robią w tym kościele, albo i czego nie robią, identyczna sytuacja jak z hostią) robiącym różnicę. Tymczasem te wszystkie cytaty odnoszą się do fizycznej produkcji, świata materialnego. A jeszcze byłoby inaczej, gdyby te kościoły budowano przy śpiewie chórów, rękami kapłanów (szkolonych w budowlance, albo i przeszkolonych świeckich "z powołaniem", powinni zrobić takie ekipy od budowania, utrzymywania, projektowania) modlących się - dla niewierzącego, materialisty nie miało by to znaczenia. Bóg pewnie też by nie zamieszkał, ale co jak co, serca to on widzi.
    "DRUGA REWOLUCJA LUTRA"
  • @ekoludek 11:07:09
    To nie problem, że zaorana. Jeżeli jest jakiś problem to, na co zwrócił uwagę Elon Musk, z paliwami kopalnianymi (gaz i ropa), które dodają do atmosfery coś, co normalnie nie było by dodane.

    Większy problem jak dla mnie leży tu: http://tylkoprzyroda.pl/wiadomosc/w-niemczech-tajemniczo-zniknelo-80-owadow (od lat 80ch od 2/3 do 80% owadów, a najbardziej latające - motyle, ćmy; wciąż nie wiadomo dlaczego choć za głównego sprawcę podejrzewa się pestycydy).
    Zagłada nadchodzi w ciszy - i bez pośpiechu
  • @von Finov 17:14:50
    Za dużo jest przekazów świętych katolickich (i nie tylko) o mocy i znaczeniu eucharystii. Ja tam wierzę w te "magiczne formułki" (poświęcenie) - zależne oczywiście od wiary księdza, transsubstancjację itd. Korona chyba nikomu nie spadnie przez uklęknięcie, nie żebym aż takim pedantem był w kwestii przyjmowania komunii. Absolutnie nie jest to "wafelek" (po poświęceniu).

    Zgadzam się, że często większość księży to jest martwota, a nawet jeśli wierzą - to wpierw sztywność, podporządkowanie, co wypada, czego nie wypada, a na końcu, gdzieś tam, wiara. Choć to też w dużym stopniu chyba od parafii zależy. Trochę tu katolicyzm przegiął, z drugiej strony czym jest msza święta? Czy musi być nie wiadomo czym? Mnie tam akurat formuła mszy świętej pasuje, o ile ksiądz nie przynudza z kazaniem, potrafi się skondensować, i ogólnie nie zamula.

    A jeszcze co do tych modlitw "językami": dla mnie prawdziwa modlitwa to taka, jak np. relacjonował ks. Glas (i nie tylko): gdy 15minutowa modlitwa trwa faktycznie 2 godziny, znikają słowa, znika czas. A nie tam paplanina rzekomo zbliżająca do Boga i przeszkadzająca każdemu obok.
    "DRUGA REWOLUCJA LUTRA"
  • @von Finov 16:39:52
    Miałem styczność z charyzmatykami, wcale to tak pięknie z tymi darami nie wygląda. Najlepszy jest ten kompletnie bezużyteczny, dziwaczny (żeby nie powiedzieć sztuczny), a najbardziej popularny dar "mówienia językami". Szczerze wątpię, żeby dar, o którym mowa w Biblii był tym, co wielu praktykuje...

    Co by nie mówić Eucharystia najbardziej żywa jest w katolicyzmie, choć w sumie nie znam zdania świętych charyzmatyków-niekatolików, i mało też wiem jak się sprawa ma w prawosławiu.

    @Robik faktycznie na szybko nie dałem rady znaleźć źródła tego cytatu, jest prawdopodobne, że nigdy nie zostało przez Łucję spisane. Pomijając przytaczanie przez polskie portale katolickie, tu znalazłem większy konkret:
    https://www.youtube.com/watch?v=LV-EJQzWr4M (w okolicach 25minuty; wywiad na potrzeby darmowego "filmu": https://www.proroctwo.com.pl/pl/proroctwa/siostra-lucja).

    Natomiast jest dość dobrze udokumentowane proroctwo Klimuszki, oraz zapisek w dzienniczku Faustyny - oba w tym samym duchu, co Łucji (iska z Polski, Polska jako źródło nowego prawa, odrodzenia)
    "DRUGA REWOLUCJA LUTRA"
  • @Bara-bar 22:47:43
    Widzisz, ja nie jestem pewien, czy nie będę stracony. Właśnie za to patrzenie na innych. Nie wiem czy przeżyję bycie w Niebie z takim Hitlerem. Hitler to oczywiście pół biedy. Ale z jakimś kapo-sadystą, co całe życie nękał innych zadając cierpienie bez powodu, lub nie zasłużenie?

    Fragment dokładnie brzmi tak: (Mt, 12, 31-32)
    31 Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. 32 Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym.

    Również liczę na miłosierdzie Pana, nie tylko względem siebie. Ale części pato-psycholi nie zniosę.

    A, i jeszcze jedno o czym ja i Herkules pisaliśmy - dobitniej rzecz biorąc zbawienie każdego stoi przeciwko wolnej woli danej przez Boga.
    WSZYSCY LUDZIE SĄ PRZEZ ŚMIERĆ CHRYSTUSA ZBAWIENI
  • Dziel i rządź
    Dziel i rządź to podstawa działania wszelkich służb i wywiadów. Nie tylko ruskich, ale i "naszych".
    My, Polacy...
  • @Herkules 16:06:04
    A diabła, który ich zwodzi,
    wrzucono do jeziora ognia i siarki,
    tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok.
    I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków. (Ap 20, 10)

    nigdzie nie pisze, że będą "wymazani z istnienia". I to jest właśnie prawdziwe piekło.
    WSZYSCY LUDZIE SĄ PRZEZ ŚMIERĆ CHRYSTUSA ZBAWIENI
  • @Herkules 15:37:08
    OK, wszędzie gdzie napisałem "piekło" miałem na myśli "jezioro ognia".
    WSZYSCY LUDZIE SĄ PRZEZ ŚMIERĆ CHRYSTUSA ZBAWIENI
  • @Herkules 14:04:43
    Księga życia istnieje od początku. Na podstawie księgi każdy zostanie osądzony.

    Wszyscy mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy,
    każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia zabitego Baranka. (Ap 13, 8)

    Bestia, którą widziałeś, była i nie ma jej,
    ma wyjść z Czeluści, i zdąża na zagładę.
    A zdumieją się mieszkańcy ziemi,
    ci, których imię nie jest zapisane w księdze życia
    od założenia świata -
    spoglądając na Bestię,
    iż była i nie ma jej, a ma przybyć. (Ap 17, 8)

    I ujrzałem umarłych -
    wielkich i małych -
    stojących przed tronem,
    a otwarto księgi.
    I inną księgę otwarto,
    która jest księgą życia.
    I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano,
    według ich czynów. (Ap 20, 12)
    (to jest ciekawy fragment, wynika z niego, że każdy ma swoją księgę, w której zapisany jest cały żywot człowieka. Chwilę dalej mamy:
    I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego. (Ap 20, 15)
    )


    A nic nieczystego do niego nie wejdzie
    ani ten, co popełnia ohydę i kłamstwo,
    lecz tylko zapisani w księdze życia Baranka. (Ap 21, 27)

    -------------------------------------------------------------------

    Zwycięzca zostanie przyobleczony w szaty białe, i nie wymażę imienia jego z księgi żywota, i wyznam imię jego przed moim Ojcem i przed jego aniołami. Ap (3, 5)

    A jeżeli ktoś ujmie coś ze słów tej księgi proroctwa, ujmie Bóg z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta, opisanych w tej księdze. (Ap 22, 19) (tutaj nie o księdze życia, ale praktycznie na to samo wychodzi)

    Jest też w Wyjścia fragment o wymazywaniu grzeszników, ale z księgi Boga, a nie Baranka. Może o inną księgę chodzi (nie bardzo kupuję, że o Biblię, wtedy Biblii nie było).


    Dla mnie to jest dowód, że predestynacja (100%owa) nie istnieje, bo niby czemu w ogóle pomysł, że z księgi życia można kogoś wymazać? Człowiek to nie robot, czy program komputerowy. Faktycznie nigdzie nie ma nic o dopisywaniu do księgi życia.
    WSZYSCY LUDZIE SĄ PRZEZ ŚMIERĆ CHRYSTUSA ZBAWIENI
  • @Herkules 14:04:43
    OK, wszędzie gdzie napisałem "piekło" miałem na myśli "jezioro ognia".
    WSZYSCY LUDZIE SĄ PRZEZ ŚMIERĆ CHRYSTUSA ZBAWIENI
  • Bzdura
    Druga śmierć to piekło. Nie wiem skąd fraza "śmierć dla grzechu", ale jak dla mnie kto wybiera grzech, ten wybiera piekło. W końcu można umrzeć dla Boga, jak Jezus.
    Biblia mówi wprost czym jest druga śmierć. Nie ma tu miejsca na interpretacje.

    Obj 21, 8
    Biblia Warszawska:
    "Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga."
    Biblia Tysiąclecia:
    "A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga."
    Biblia Gdańska:
    "Lecz bojaźliwym i niewiernym, i obmierzłym, i mężobójcom, i wszetecznikom, i czarownikom, i bałwochwalcom, i wszystkim kłamcom część ich dana będzie w jeziorze gorejącem ogniem i siarką: Tać jest śmierć wtóra."

    Więcej: http://www.tiqva.pl/zdrowa-nauka/232-mier-czyli-co-biblia-mowi-o-umieraniu


    Każdy zmartwychwstanie (bo tym jest Sąd Ostateczny), ale jedni pójdą do nieba, drudzy do piekła. Wszyscy fizycznie. Wszyscy na wieki. Część zostanie zbawiona przed 1000letnim Królestwem, reszta zostanie osądzona później. Z Biblii wynika, że obecnie prawdziwe piekło nie istnieje (poza niematerialnym domem demonów, diabłów, szatana). Fizyczne piekło powstanie na Sądzie, po 1000letnim Królestwie, kiedy Zło ostatecznie i całkowicie zostanie oddzielone, pokonane. Piekło ma między innymi na tym polegać - świadomości (wiecznej), że nigdy już nie ujrzy się Boga.

    Ja to rozumiem tak, że każdy kto wierzy (ma w sobie minimum wiary), pójdzie do nieba. Ale kto z własnej woli odrzuci Chrystusa - ten pójdzie do piekła na wieki, bez powrotu. Dlaczego ktoś miałby odrzucić Niebo i Chrystusa? Nie wiem. Jest jasne, że do tego zdolny będzie tylko zatwardziały grzesznik, który nienawidzi Chrystusa i udowodnił to czynem po tysiąckroć. Jest zdolny do odrzucenia prawdy (dla własnej prawdy?). Ktoś kto jest gotów dla wyparcia się Boga zginąć.

    Jest napisane - grzechy przeciw Duchowi Świętemu nie będą odpuszczone.

    Jest też napisane, bodaj w Apokalipsie: niektórzy zapisani od wieków w Księdze Życia (a tylko zapisani pójdą do Nieba) zostaną wymazani, a dopisani do Księgi będą inni, którzy wcześniej nie byli zapisani.

    Chyba też sam Jezus gdzieś przestrzegał przed drugą śmiercią (przed śmiercią duchową).
    WSZYSCY LUDZIE SĄ PRZEZ ŚMIERĆ CHRYSTUSA ZBAWIENI
  • @Pedant 09:11:14
    Za dużo się doszukujesz w tym moim komentarzu, zresztą podałem kraje bardzo hojne w stosunku do obywateli i dające radę (i dające również pewną swobodę gospodarczą), choć z pewnym wspomaganiem - szczęśliwym położeniem akurat w czasach, (krótkich) gdy ropa jest w cenie. Polska gdyby miała ropę skończyła by pewnie jak Wenezuela, patrząc na polityków. Gdybym urodził się w Libii Kaddafiego to by mi do głowy nie przyszło krytykować socjalizm. Ale się nie urodziłem, a Polska ropy nie ma. Chętnie poczytam o Chinach coś nowego, nie bardzo rozumiem co odwracam w tej sprawie. Piszę w ten sam sposób co gdzieś znalazłem, usłyszałem, przeczytałem. W różnych źródłach, i bardziej i mniej wolnorynkowych. Oczywiście, jest to tylko wycinek całości. W Polsce najbardziej obciążeni są najmniej zarabiający (nieistotna kwota wolna, a koszty bazowe jak dach nad głową, transport, żywność, telefon, net, media - mają swoje minimum, poniżej którego się nie zejdzie) - i tak się skończyły pomysły na dogadzanie najbiedniejszym.
    Dziesięć mitów kapitalizmu

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031