Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4 posty 167 komentarzy

Moje komentarze

  • @Asadow 01:26:01
    Koszty i czas to nie są problemy blockchainu tylko konkretnych kryptowalut. Koszt transakcji na blockchainie BTC to teraz maks 50gr (a przelew poza strefę euro to jest koszt 50zł i więcej i 2 bite dni robocze, bez weekendów)., są krypto gdzie jest to ułamek centa, niezależnie od ilości transakcji. Są już krypto obsługujące do kilkudziesięciu tys transakcji na sekundę (karty płatnicze jak VISA, system SWIFT oferuje ok 70tys/s), a może i więcej - ciężko takie rzeczy przetestować. Nawet cały ten pobór prądy związany z kopaniem BTC jest mocno przesadzony. Nie ma żadnego problemu, by górnicy stawiali nowe elektrownie, i pewnie by stawiali, gdyby ktoś zaoferował dobre warunki, nie wtrącanie się. A ile prądu zżera obecna bankowość, tysiące biur, serwerów, komputerów...

    Nie ma żadnego problemu, by kryptowaluta miała pokrycie w czymkolwiek. Nie ma żadnego problemu by wartość kryptowaluty była skorelowana do wartości tegoż pokrycia. Jest kilka działających projektów, np. karatbank coin. I tu jest przyszłość walut lokalnych, projektów typu pieniądz równoległy.

    Odnośnie Rothschildów jest jeszcze jeden aspekt. Ci ludzie zwyczajnie wymierają. Umarł Brzezinski, Rockefeller, wiele lat nie zostało Sorosowi, Rothschildowi (główna linia, UK), Kissingerowi. Majątek i wpływy Rothschildów jest maksymalnie rozproszony. A to zawsze oznacza mniejszą faktyczną władzę i zakusy innych. Sprzedają domki za kilka mln, nie są już tacy nie wiadomo jacy.

    Kto wie, czy 3wś nie pójdzie o wyjście Chin z systemu/system chiński. W każdym razie na rothschildach świat się nie kończy. Jeszcze w latach 90 to może i się kończył.
    Pieniądz równoległy
  • @k4tx 23:49:33
    Wspomniałem Chiny? Chiny w zeszłym roku zgłosiły więcej patentów od USA.

    Rothschildy się kończą, wraz z wymierającą Europą, wraz z utratą dominacji przez USA. Prędzej Chinole zmontują ten kwantowy komputer.
    Pieniądz równoległy
  • @Asadow 22:34:43
    No to inaczej. Nie ma obecnie lepszych zabezpieczeń w kryptografii niż te używane w kryptowalutach. Jak to amerykanie mówią - military grade. Wojsko, bankowość, wszędzie używane są te same zabezpieczenia. Obecnie największe pieniądze dla specjalistów od kryptografii są właśnie w kryptowalutach/blockchainie. Jeżeli będzie potrzeba dodatkowych zabezpieczeń nie ma żadnych powodów by ich nie wprowadzić, i krypto mają najlepszych specjalistów na świecie w tej dziedzinie.

    Nie było przypadków shackowania samego blockchaina BTC. Problemy leżą na styku oprogramowania użytkowego (portfele, internetowe giełdy) i samych użytkowników. Podobnie jak w przypadku hackowania kart kredytowych.

    Dobrem jest technologia, której zalety wymieniłem wyżej. Jest to jedyna opcja ukręcenia łba hydrze. Rothschildowie jakiś tydzień temu obwieścili, że będą inwestować w krypto. Nie są w stanie na dłuższą metę walczyć - tak samo jak nie zniszczono sieci p2p wymiany plików (torrenty i inne), jest to technicznie nie możliwe. Jedyne co mogą ugrać to trochę czasu. Natomiast jest kupa kasy do zarobienia i ludzie jacy przechodzą do krypto, to są szefowie i dyrektorowie największych obecnie firm, w tym czołowych na świecie finansowych, jak i banków. Na pewno z czasem będą próby kontroli maksymalnej krypto. Na ostatnich zjazdach elit politycznych zostawiono krypto w spokoju. Podjęto decyzję.

    Asadow. Czy jak powstawał ARPANET, albo nawet na początku lat 90, kiedy istniał internet tekstowy, czy ktoś wtedy wyobrażał sobie Netflixa, który obecnie ma więcej użytkowników od kablówek? Czy ktoś wyobrażał sobie Ebay, Allegro, czy Alibabę/Aliexpress które kompletnie zredefiniowały handel oraz usługi dostawcze (poczta, paczkomaty, setki tysiące i miliony miejsc pracy dla kurierów), rynek pracy? Amazon startował jako księgarnia, dziś dobija tradycyjny handel detaliczny, sklepy stacjonarne, a właściciel jest najbogatszym człowiekiem na świecie.

    Na to wszystko trzeba było dekad. Milionów mutacji, poprawek, ulepszeń. Przeglądarek internetowych. Języków programowania na potrzeby złożonych stron internetowych jak np. neon24. Dziś nikt sobie nie wyobraża braku dostępu do konta bankowego przez internet. Masa biznesów istnieje wyłącznie w internecie, przeniosła się całkowicie do internetu. Internet stał się nierozerwalną częścią życia.

    BTC istnieje już 9 lat, krachów miał w pizdu. Nigdzie się jak na razie nie wybiera...

    Generalnie ja to widzę tak. Na przełomach dziejów zło z dobrem się przeplata. Z dobra powstaje zło, ze zła dobro. Naziści eksperymentami w bestialski sposób mordowali tysiące ludzi. Ale i z tego wyszło trochę dobra - ratownictwo medyczne jest na najwyższym poziomie. Waluty fiducjarne to jest nic dobrego, zwłaszcza inflacyjne. Blockchain oferuje nieporównywalne możliwości technicznei wolny jest od wszystkich wad walut fiducjarnych, pozostając pieniądzem bez pokrycia. Jest czymś lepszym. Co będzie za 50, 100, 500 lat? 1 BTC byłby kosztował ileś milionów dolarów (gdyby dolar istniał), nikt już nie pamięta idei przyświecającym powstaniu krypto. I oto nowa oligarchia (może nowa-stara) mając duży pakiet BTC postanawia, wraz z politykami ustanowić BTC złotem, i oprzeć krypto inflacyjne na BTC. I to może być następny etap. Ale do tego czasu BTC jest lepsze od tego co mamy. I tyle. A jak nie będzie, no to trzeba będzie zwalczać.

    Jeszcze jedna rzecz, której nie widzą ludzie nie zainteresowani - krypto to jest jeden z frontów walki między ludźmi związanymi z technologią (całe silicon valley i wszyscy miliarderzy związani z rynkiem oprogramowania, ale i taki Musk, Bezos), a elitami starego świata, finansjerą, politykami. Rozwój technologii (szczególnie ostatnia dekada - dwie, kiedy internet stał się tym czym jest) naprawdę zamieszał i elity technologiczne naprawdę posiadają spore środki jak i narzędzia wpływu. Facebook, czy Google bez probl
    emu może niemal dowolnie wpływać na wybory (nie tylko polityczne, dowolne wybory) ludzi. Do pewnego stopnia są trzymani na pasku służb. Ale umówmy się - to oni znają swoje systemy od podszewki. I nie są byle kukłami. A stary Rothschild, czy Soros gówno wie o programowaniu i jak to wszystko z czego korzysta na komputerze działa. Nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego.

    Średni czas życia tradycyjnych walut fiducjarnych to zdaje się 40 lat. Czas dolara i euro jest policzony. Jedyna kwestia to by krypto były technicznie gotowe na masową adopcję. Teraz nie są, ale może już za rok dwa będą. Każdy miesiąc w tej technologii przynosi zmiany.
    Pieniądz równoległy
  • @Asadow 17:28:14
    @miarka to był taki skrót, chodziło oczywiście o wszystkie standardowe waluty. Oczywiście się zgadzam.

    Asadow w tej chwili nowsze krypto nie korzystają z POW, tylko z POS (proof of stake). Są krypto, które od razu wszystkie są już wykopane, lub które ograniczają kopanie (jakikolwiek byś nie miał procesor to każdy liczy podobnie, więc nie opłaca się specjalnie przesadnie inwestować w koparki, centralizować, przykładem jest Monero) także to nie jest żaden problem i odchodzi się od PoW. IOTA praktycznie w ogóle nie potrzebuje energii elektrycznej. Jeżeli chodzi o BTC to już teraz działa Lightning Network, gdzie transakcje odbywają się poza siecią Blockchain (oczywiście do niej trafiają później w hurcie, przez ludzi stawiających punkty LN) redukując czas i koszt transakcji praktycznie do zera. Trochę to jest sprzeczne z ideą kryptowalut, ale jest to jakaś opcja. Pracuje się również nad portfelami (umożliwiającymi wymianę również między kilkoma różnymi krypto) zapewniającymi tego typu możliwości co LN.

    Hashrgaph niby jest lepszy od blockchain, ale póki co chroniony patentami.

    To nie jest prawda z tym komputerem kwantowym. Ktoś kto ma taki komputer prędzej zacznie się włamywać do pentagonu, niż sieci blockchain. Innymi słowy zagrożenie ze strony złamania kryptowalut będzie śmiesznie małe, w stosunku do innych, które taki komputer będzie stanowić. Łącznie ze złamaniem tradycyjnych zabezpieczeń systemów bankowych, giełd, itd.
    Pieniądz równoległy
  • jeszcze trzy uwagi
    https://www.oftwominds.com/photos2017/inequality-NYT8-17a.png

    Na początku lat 80 siła nabywcza pensji medianowej w USA osiągnęła szczyt. Później było już tylko z górki. A już totalną katastrofą okazały się programy QE (ECB skupuje/drukuje do tej pory, ba ECB skupuje akcje prywatnych firm, oczywiście nie bezpośrednio), które najbogatszych wystrzeliły w kosmos, a biednych jeszcze bardziej pogrążyły (inflacja).

    A w Wenezueli, czy Zimbabwe za wszystko są odpowiedzialni banksterzy? Per "żytki"? To jak to jest, że w publicznej telewizji obowiązuje tabu na temat hiperinflacji, wprowadzone przez nikogo innego jak Maduro? Przecież powinna lecieć 24/7 propaganda o banksterach czy to amerykańskich, czy żydowskich?

    Nie ma większej różnicy, czy bankster, czy polityk, dla zwykłego człowieka. Co za różnica, czy lichwa (%, ale również na koncie), czy brak, jak emitent to zwykły bandzior (bo nie złodziej, bo ma broń: policję i wojsko). Bankster nie ma tych narzędzi, może tylko kraść. Pieniądz fiducjarny to porażka, ale pieniądz równoległy (w tej postaci), czy podobne pomysły (my tu wydrukujemy, a wy macie przyjąć) to jest w ogóle nic.

    Zresztą, w porównaniu do kryptowalut (blockchain) każdy system oparty o bankowość jest śmieszny i nie wytrzyma próby czasu. Absolutna kontrola przelewów (widzimisię banku czy mogę przelać własne pieniądze, gdzie mogę je przelać, w jakiej wysokości), obsługowość przelewów (pośrednictwo banku, koszta obsługi), brak możliwości przelewania pieniędzy w weekendy, przelewy idące 2 dni robocze - to wszystko jest średniowiecze. Już nie mówiąc o trzymaniu pieniędzy u innych, a więc możliwą konfiskatę (narażanie się na możliwe bankructwo banku). Tylko blockchain. Albo banki staną na głowie i zaczną modernizować obecny system, ino prędko...
    Pieniądz równoległy
  • @Asadow 21:27:37
    Dobry tekst. Gość konkluduje, że jesteśmy zwykłymi niewolnikami, a problem leży w braku mechanizmu umarzania długów. A wręcz przeciwnie, instytucje jak S&P, IMF skutecznie chronią pożyczkodawców, jak jeszcze nigdy w historii.

    Warto by dodać, że instytucje te były tworzone (przynajmniej pod publikę) z myślą o właśnie stabilizacji, minimalizacji krachów. Warto by dodać jeszcze Bank Światowy, czy WTO. IMF i Bank Światowy zwyczajnie wymuszają na państwach zadłużanie się. Nie żebym miał bronić polityków...

    Nie wiem jak w USA, w UK można raz w życiu ogłosić kompletny default jako osoba prywatna, i to bez zadawania żadnych pytań (włącznie z długami zagranicznymi, tylko trzeba wskazać, że również się takowe ma, no i przebyć w UK ponad pół roku), więc nie jest najgorzej. W PL niby też coś takiego jest, ale w praktyce jest to mało realne (upadłość konsumencka, żądają rzeczy dla ludzi zadłużonych często niemożliwych).

    Głównym "trzymaczem za jaja" są ceny mieszkań/najmu. Poza Polską również ubezpieczenia i edukacja (wyższa). Jest oczywistym, że tani kredyt (niskie stopy procentowe) napędza i ceny mieszkań, i edukacji. Ale czy tutaj tylko system pieniądza dłużnego jest winien?

    Dopóki stopy procentowe były wysokie (kilkanaście %) system nei był taki zły. Przeciwnie, każdy bardzo łatwo (zakładając lokatę) mógł odkładać i pomnażać znacząco oszczędności, co też się działo (pokolenie baby boomers). Dzisiaj, żeby wyrobić te 5-10% z oszczędności to się trzeba nieźle nagłowić (nieruchomości na wynajem? giełda? nie są to rzeczy w które można wejść ot tak), a i tak nic z tego może nie wyjść. A w głowach ludziom tylko kredyty...
    Pieniądz równoległy
  • Nabijanie ludzi w butelkę.
    Ilość pieniądza jest doskonale znana. NBP wie ile wyemitował gotówki, wie ile gotówki trafiło z powrotem zniszczonej, ile wymienił. Wie ile jest pieniądza wirtualnego, na kontach (banki komercyjne są ograniczone w kreacji pieniądza). Jeżeli chodzi o wartość innych rynków, jak ziemia, nieruchomości, złoto, papiery, kontrakty to co do centa nie zawsze się policzy, ale każdy z tych rynków jest dość dokładnie oszacowany.

    Tzw. luka nabywcza to nic innego jak wypłacalność człowieka. Czyli maksymalny dostępny kredyt jaki człowiek może zaciągnąć. Wyceniany przez bank. Oczywiście nie każdy żyje ponad stan, nie każdy zadłuża się maksymalnie jak tylko może. Więc ten kto oszczędza, "traci" (nie obejmą go obliczenia emisji pieniądza równoległego, chyba, że zacznie się wliczać zdolność kredytową ludzi bez długów, kredytów).

    Dług państwa w systemie pieniądza równoległego to by dopiero była masakra i grabież oszczędności zwykłych ludzi.

    500+ oczywiście wpłynął na inflację. Wg rządowych statystyk ceny żywności 5%, ale w sklepach widać sporo więcej, bywa i 30%. Podobnie ceny mieszkań, czy kolejne podatki.

    No, ale lepsze to niż finansowanie banków, czy najbogatszych.

    Za to chyba najbardziej podoba mi się wariant 4.;)

    Dlaczego okres, gdzie zysk jednego nie musi być stratą drugiego jest liczony od lat 70 XXw.? Chodzi o brak pokrycia w złocie? Teoretycznie system pieniądza kredytowego (długo wcześniej) wyeliminował "korzyść jednego kosztem drugiego". W praktyce nie ma takiej potrzeby, bo jeżeli pieniądza jest tyle samo, a innych dóbr przybywa, to pieniądz zyskuje na wartości. W istocie taki okres można liczyć od boomu industrializacji XIXw. Jeżeli patrzeć na globalny wzrost gospodarczy to można zejść jeszcze niżej, do XVIII wieku i wcześniej.

    Nie zgadzam się, że rozwój technologii i automatyki zmniejszy ilość pracy. W krótkim okresie na pewno tak. Nie wiadomo na jak długo oraz ile tej pracy (jakie zawody, ile stanowisk) wyeliminuje. Do dziś dnia generalnie nie ma problemu z pracą (a ludzi przybyło). Może być problem lokalnie, lub z konkretnymi zawodami.

    Nie ma kwestii zasadniczej - co ma nadawać wartość temu pieniądzu równoległemu? To, że "zysk jednego nie musi oznaczać straty drugiego", nie znaczy, że pieniądz może być darmowy. Czegoś takiego nie ma. W obecnej wersji nikt tego pieniądza nie będzie chciał zaakceptować jako formy płatności. A przymus (NBP) nie jest żadnym rozwiązaniem. Rynek wycenia wszystko. A jeżeli nie wycenia, no to jest bida i puste półki i trup ściele się gęsto.
    Dziś w Wenezueli rząd wymusza na lekarzach fałszowanie aktów zgonu, z powodu masowej fali samobójstw. Głównie są to staruszki, którzy nie chcą być ciężarem dla innych, oraz młodzi, 20 latkowie. minimalna pensja miesięczna (którą podnoszą kilka razy w miesiącu) wynosi $5 i starcza na jakiś tydzień (równowartość 2 litrów oleju roślinnego). Produkcja stoi, bo nikt za nic / nic nie warty pieniądz nie będzie produkował, a zapasy jeśli nie państwo rozgrabiło, to ludzie.
    Jedna moneta złota, 1 uncja (jakieś 5tys zł) pozwala obecnie żyć w Wenezueli przez wiele lat.

    https://www.theorganicprepper.com/what-hyperinflation-really-looks-like/

    Co do lichwy - u arabów nie ma lichwy, kredyty ani konta nie są oprocentowane. Oczywiście inflacja u nich istnieje, wszyscy mają dokładnie ten sam system monetarny (kreacji pieniądza) co my, jest więc dyskusyjne czy to takie dobre, że nie ma u nich lichwy (na poziomie konsumenckim).

    Ostatnio dużo czytam na temat przeszłości pieniądza. Są ludzie (naukowcy) szacujący różne środki wymiany (narzędzia, broń, ozdoby) na starsze od gatunku Homo Sapiens. Z tymi Fenicjanami to jest totalna bzdura. Praktycznie od samego początku barteru używano przedmiotów jak najlepiej do tego celu przystosowanych, z tą myślą przygotowywanych.

    Biblia bardzo mocno i w zaskakująco wielu miejscach, bardzo bogato opisuje pieniądz oparty o srebro, w ustandaryzowanej wadze, łatwo przetapialny, łatwo rozpoznawalny nie tylko przez Żydów, ale przez wszystkich, z którymi mieli handlować. Mianowicie często stosowano biżuterię o standaryzowanej wadze, łatwo przetapialną. Z całą pewnością nie był to wymysł Żydów (nie dali by rady handlować z innymi prócz sobą, poza tym Biblia nie skupia się tylko na Żydach, srebro używali inni do wymiany, w różnej formie), natomiast kładziono nacisk na rozpoznawalność takiego środka wymiany, akceptowalność oraz łatwość handlowania (małe wymiary, duża wartość sama w sobie). I to jest idealny pieniądz. Łatwość dokonywania transakcji, akceptowalność (jak najszersza grupa odbiorców/użytkowników), rozpoznawalność (jak wyżej), wartość sama w sobie, łatwość sprawdzenia autentyczności (czyli rozpoznawalność: - materiału, srebro, oraz w tym wypadku łatwość przetopienia, sprawdzenia próby). Oczywiście handel internetowy jest kluczową kwestią, przesyłanie metalu z miejsca w miejsce nie wchodzi w rachubę. Albo więc "pokrycie" (czym by nie było, choćby metalem) pieniądza będzie przebywać w jednym miejscu (skarbcu, sieci skarbców), albo go nie będzie i wartość będzie ustalana wyłącznie zapotrzebowaniem (popyt), obiegiem, oraz emisją (podaż).


    Bardzo ładnie, że nikt się pod tym czymś nie podpisał. Generalnie pieniądz równoległy można by nazwać pieniądzem ponziego (w przypadku nakazów przez rząd, co na przykładzie Wenezueli nie jest nierealne). Ciężko stwierdzić czy to z dobrych chęci, czy zwykła próba rabunku z premedytacją. Przygotowywanie ludzi na kolejną grabież oszczędności.
    Pieniądz równoległy
  • -
    https://suidlanders.org/the-future-of-the-west/

    30mln w następne 10 lat (do 2030)? x10 ostatniej fali i pozamiatane.

    @staszek kieliszek jak wyjechałem do UK, w pierwszy dzień poszedłem się przejść po okolicy obczaić sklepy, transport itd. Pierwszy który podszedł się spytać czy czegoś nie szukam, nie potrzebuję pomocy był muslim ok. 50 letni. O czarnych (z roboty, też pewnie w większości muslimach) złego słowa powiedzieć nie można, wręcz przeciwnie. Problem z ludźmi przyjeżdżającymi z określonymi żądaniami, z socjalem (ilu Polaków biduje i rząd palcem nie kiwnie), z wjazdem (do UE obowiązują wizy, chyba, że jesteś śniadym, to nawet paszportu nie potrzeba; inny ukrainiec wjeżdża na paszport, za to od polskich repatriantów będą wymagać egzaminów z historii, polskiego, dowodów na wszystko), czy wreszcie mocno zakorzenionych moralnie we własnej kulturze w styku z tolerancją, akceptacją, promowaniem zboczeń zgniłej europy.

    No i ci Polacy w USA, najbogatsza grupa etniczna (lub jedna z najbogatszych), w porównaniu do Żydów, albo i bez porównania praktycznie nie istnieje publicznie. Nie istnieją dla innych Polaków, czy Polski ("polskie obozy", polityka USA względem PL i inne historie).
    Nasze wady są zaletami!
  • *five
    A niech te wszystkie polskie giełdy upadną, chciwy (MinFin) traci dwa razy. Ludzie powyjeżdżają i spokój. Np. na Białoruś, gdzie krypto nie jest opodatkowane, a repatrianci mile widziani i bez problemu przyjmowani, w przeciwieństwie do kraju dziadów. A skarbówce życzyć zakopania się w tych deklaracjach na amen. Wciąż mentalna epoka kamienia, nie nadążanie, lichota prawna.
    Czy rząd zniszczy bardzo perspektywiczną branżę na świecie?
  • @AgnieszkaS 02:28:15
    Ich błąd. Ja nie wierzyłem w 2012 rok. W 2011 pisałem na swoim nie istniejącym już blogu wprost, że to jest ściema. W 2000 to jeszcze nastolatkiem byłem, problem wydawał mi się co najmniej naciągany. W Nostradamusa 1999 rok wierzyłem trochę, nie bardzo było wiadomo o co chodzi, a może miał rację, i ktoś się wtedy urodził. Na daty lepiej nie patrzeć.

    Dla prepera niestety najgorsza jest rodzina (znajomi to tam, jeszcze), wyśmiać bardzo łatwo. Bo 20tys trzymać na koncie, pieniądze na czarną godzinę to każdy głupi potrafi, albo wykupić polisę na życie, albo głosować na socjalistów stojących za przymusem ubezpieczeń emerytalnych, zdrowotnych. A to żadne przygotowanie, to lenistwo i głupota. A jak ktoś tak wszystek Bogu zawierza, niech wydaje wszystko w dzień wypłaty i żyje do końca miesiąca z Bogiem. Zresztą, po co mu wypłata. Po co mu praca...

    Szustak (taki szemrany youtuber z koloratką) ostatnio też znów powybierał sobie jedne wersety z Biblii, pominął inne i tworzy jakieś idiotyzmy, prowadzi ludzi na rzeź. Rok temu, mówiąc o znamieniu na ręce i czole pominął fragment o kupnie i sprzedaży, który był jego częścią, bo fragment o znamieniu bestii nie istnieje bez fragmentu o kupnie i sprzedaży.

    Ap13, 16
    16 9 I sprawia, że wszyscy:
    mali i wielcy,
    bogaci i biedni,
    wolni i niewolnicy
    otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło
    17 i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
    kto nie ma znamienia -
    imienia Bestii
    lub liczby jej imienia.

    Dziś mówiąc o apokalipsie mówił, że trwa od 2000 lat, więc kto mówi o przygotowaniach ten fałszywy. Wspaniała apokalipsa wg szustaka, z hamburgerem z mcdonaldsa w ręce i 70 latach pokoju za pasem. Pominął całkowicie fragment, a raczej odrzucił (bo to, że człowiek pokaże swoją prawdziwą twarz w biedzie to truizm, zwłaszcza dla wierzącego): (Mt, 24)

    Potrzeba czujności17
    42 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. 43 A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. 44 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

    Po to jest apokalipsa, po to cały rozdział z Mateusza o czasach ostatecznych, byśmy wielu rzeczy mogli uniknąć, np. biedy. Kto się przygotował na ile mógł nie musi więcej myśleć, bo niczego więcej nie zmieni. I wtedy, jeżeli zostanie wystawiony na próbę niech udowadnia swoją wiarę. Bo wcześniej to jest kwadratowym hipokrytą, co na srajfona, czy inne kafelki do łazienki będzie zbierał 5 miesięcy (albo w ratach będzie spłacał dwa lata), ale kupić 100kg ryżu to panie wiocha jakaś i Bóg przecieć z Nami. A później będzie rabował sąsiadów z młotkiem w ręce, jak mu gówniak będzie umierał z braku wody, czy antybiotyków.

    W USA to dopiero będzie głód... Ale widać niektórym korona z głowy spadła, że się nie sprawdziło o miejscu i czasie. Niektórym korona z głowy spada na samą myśl, że można wyjść na durnia. Zresztą, co to za prepping z chwaleniem się znajomym co się ma, w kraju gdzie każdy ma broń. Prędzej forma lansu. Ale już lepsze to.
    Prognoza pogody
  • Prócz Fatimy, Klimuszki
    Same świry, szemrane towarzystwo, przecież pani Jeleń, szefowa FED powiedziała, że już nigdy więcej krachu na giełdzie nie będzie:

    Uroili sobie drugą wojnę światową przed jej zajściem np.:
    -Irlmaier (link niżej)
    -Johansson - trzy wojny światowe, przed pierwszą aktywnie docierał do polityków całej Europy ze swoimi przepowiedniami zbliżającej się wojny. Trzecia wojna ma wybuchnąć wg niego w 2027r.
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/iii-wojna-swiatowa-w-2027-r-kiedy-bedzie-iii-wojna-swiatowa/5s4bmec


    Przepowiedzieli hiperinflację euro:
    -Jackowski (jak również kilkukrotną dewaluację złotego w okresie roku, może dwu)
    -Irlmaier (hiperinflacja waluty obowiązującej na terenie Niemiec po marce niemieckiej)
    -pastor John Paul Jackson (https://www.youtube.com/watch?v=igBsUHUYOnw)


    Broń chemiczną przepowiadają, lub sugerują:
    -Jackowski ("ludzie będą bać się oddychać", bodajże dodał, że zaraz na początku wojny, lub zaraz przed wojną)
    -Oskar (https://www.youtube.com/watch?v=EWGuZ75tCEg jest kilka wersji kto odpali tą broń chemiczną: Niemcy, USA, albo araby)
    -Sugier (https://www.youtube.com/watch?v=Vc4q5aO0XBo)
    -Irlmaier (http://ram.neon24.pl/post/135405,jak-dlugo-zostalo-do-realizacji-wizji-aloisa-irlmaiera)
    https://www.youtube.com/watch?v=nOKNgdcAdRs
    https://www.youtube.com/watch?v=N8NALfr-V70

    Nieznana szerzej w polskim internecie przepowiednia Irlmaiera, do połowy zrealizowana/urojona:
    "Alois Irmaier made the following prediction in the 50ties:
    [w latach 50ch przepowiedział:]
    »Mädchen, du erlebst die große Umwälzung, die kommen wird. (Big changes coming.)
    [duże zmiany]
    Zuerst kommt ein Wohlstand wie noch nie. (First prosperity like never before.)
    [Najpierw prosperity jak nigdy wcześniej]
    Dann folgt ein Glaubensabfall wie nie zuvor. (Then apostasy like never before.)
    [Potem apostazja jak nigdy wcześniej]
    Darauf eine noch nie da gewesene Sittenverderbnis. (Then immorality like never before.)
    [Potem niemoralność jak nigdy wcześniej]
    Alsdann kommt eine große Zahl fremder Leute ins Land. (Migrant crisis)
    [Kryzys migracyjny, kryzys imigrantowy]
    Es herrscht eine hohe Inflation. (High inflation)
    [wysoka inflacja]
    Das Geld verliert mehr und mehr an Wert. (Hyperinflation)
    [hiperinflacja]
    Bald darauf folgt die Revolution [in Deutschland]. (Revolution)"
    [rewolucja]
    http://www.infiniteunknown.net/2016/02/12/the-prophecies-of-alois-irlmaier-the-roadmap-to-ww3-the-3-days-of-darkness-worse-than-ww3/

    Irlmaier mówiąc powyższe powiedział wprost, że nie boi się marki niemieckiej, ale waluty obowiązującej po niej, na terenie Niemiec. Rewolucja w Niemczech ma wybuchnąć najprawdopodobniej zaraz po rozpoczęciu wojny. Ewentualnie na krótko przed.


    Masową imigrację cudzoziemców uroiła sobie też pewna staruszka z Valdres, Norwegia
    https://www.chlebznieba.pl/index.php?id=398


    ---
    Bardziej znani ekonomiści prognozujący kryzys gospodarczy typu lat 30ch ubiegłego wieku, z realną hiperinflacją, a więc i perspektywą wojen:
    Jim Rogers
    Doug Casey
    Harry Dent (zdaje się nie ma wykształcenia ekonomicznego)
    Marc Faber
    Mike Maloney
    Peter Schiff

    wszystkie linki przypadkowe, na szybko znalezione w google.
    Prognoza pogody
  • @AgnieszkaS 18:14:03
    Irlmaier pisał o trzymaniu w szkle np. chleba. Wydaje mi się, że mógł widzieć po prostu zafoliowaną żywność, bo trzymanie w słoikach chleba to nie jest zbyt dobry pomysł. Ze szczelnością słoików różnie bywa, a jak później sprawdzić, gdzie się dostał gaz? Nie wiem.

    Problem z folią jest taki, że często takie opakowania nie są 100% szczelne. Np. fasola czy groch, soczewica często jest w dziurawych opakowaniach.

    Podobnie zresztą foliowany chleb - nie zawsze ta folia jest "zgrzana".

    Nie jestem pewien co do 100% szczelności np. wody mineralnej w butelkach plastikowych.

    Żarcie survivalowe, często liofilizowane jest straszliwie drogie, ale to są rarytasy. W dodatku nie do końca wiem dla kogo, bo to żarcie i tak jest substytutem normalnego. Osobiście szukałbym dużych pojemników próżniowych i do nich przepakowywał. No i oczywiście puszki, konserwy. Podobnie z wodą - duże zbiorniki jakoś uszczelniane. Ewentualnie dużo folii i wszystko bardzo dobrze ofoliować, albo foliować wszystko, czego nie jesteśmy pewni hermetyczności. Lodówki i zamrażarki, chyba nawet zepsute powinny być szczelne - nie wiem tego, ale można to sprawdzić.

    Nie mam żadnego swojego biznesu, ale gdybym miał nadwyżki jest wiele opcji: firmy ochroniarskie chroniące bogatych mogą się mieć bardzo dobrze. Handel klimatyzatorami. No i sklepy generalnie preppingowe, których trochę jest. Bardzo dobrze, że są takie sklepy, Kudliński np. sprzedaje konserwy mięsne chyba najlepszej jakości. Bardzo nie dobrze, że w Polsce nikt nie sprzedaje np. schronów gotowych, które można wkopać w ziemię. Prawdopodobnie z powodu chorych przepisów. Klimatyzatorów pewnie będzie brakować. Jak dziś piec grzewczy jest standardem w przyszłości klimatyzator może być standardem. W Polsce sklepy preppingowe wcale tak dobrze się nie mają, nie zauważyłem, chyba, że ostatnio wzrosła im sprzedaż masek przeciwsmogowych. Nie mam pojęcia czy żywność survivalowa inna niż w puszkach jest w 100% szczelna. Nigdzie o takiej żywności nie pisałem.

    Powtarzam, dla ludzi przygotowanych najbardziej niebezpieczni są nieprzygotowani. Więc wszyscy jesteśmy razem w d*pie.
    Prognoza pogody
  • Po spadku w lutym, na giełdzie, trzeba uważać
    Jest plotka, że w kwietniu będzie napływ kapitału na rynku krypto. Druga opcja, chyba bardziej prawdopodobna - poważniejszy (np. 40%) krach na giełdzie do końca kwietnia. Złoto podczas największych spadków podczas ostatniego krachu w 2008 też poleciało (sięgając dna), można się spodziewać podobnej reakcji BTC. Alty to w ogóle może wykosić.

    Już od kilku tygodni transakcje w BTC dość przystępnie kosztują, poniżej lub w okolicach 1zł.
    Różnorodność kryptowalut
  • @kula Lis 67 12:11:32
    Czytam z uwagą.
    Soros i jego walka o nowy porządek świata
  • @lorenco 20:53:37
    wielce prawdopodobne

    https://www.youtube.com/watch?v=BFK3DJ7Kn6s&t

    tutaj kobita na zadupiu zyje i z dokumentu wynika wprost ze co pol roku odwiedzaja ja hielikopterem z jakimis zapasami; odwiedzali ja przed nakreceniem.

    jest tez drugi (tez na yt) dokument amerykanski, jakiegos zwyklego kolezki i tam sie to potwierdza.

    https://www.youtube.com/watch?v=tt2AYafET68&

    pewnie sa lepsze i gorsze regiony, ale mnie to zdziwilo...
    Soros i jego walka o nowy porządek świata
  • @Talbot 14:03:38
    USA ratuje lepszy klimat

    https://www.google.pl/search?q=usa+tent+cities&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjo3YfWlNPZAhUJkiwKHbqmBh8Q_AUICigB&biw=1920&bih=959

    https://www.theatlantic.com/photo/2016/02/americas-tent-cities-for-the-homeless/462450/

    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_tent_cities_in_the_United_States

    https://www.americamagazine.org/politics-society/2017/09/18/tent-city-usa-southern-californias-homelessness-crisis

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-3364320/Inside-tent-cities-springing-America-hundreds-country-s-homeless-enjoy-community-Christmas.html

    A podobno bezrobocie 4%.
    Nie żebym wolał mieszkać w Rosji...
    Soros i jego walka o nowy porządek świata
  • -
    http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-4851074/Silicon-Valley-executives-getting-6-000-BLOOD-transfusion.html

    transfuzje krwi od nastolatków to jest teraz biznes jak każdy inny.

    Szczepionki wiadomo, jak ktoś sprowadza sprawę do "szczepionki dobre", "szczepionki złe", znaczy, że trolluje, albo głupi. Szczepionki (jak i leki) są regulowane kontraktami z rządami, tutaj nie ma żadnego wolnego rynku. Big Pharma lobbuje jak może (ustawy, ONZ WHO, Bank Światowy), szczepionki ze względów epidemiologicznych podlegają pod inne prawo niż zwykłe leki, no więc koncerny wykorzystują to ile mogą. Nikt nie sprawdza w Polsce szczepionek, bo niby kto (panie fabi)? Zresztą leków też nikt nie sprawdza, tylko szczepionki nie muszą przejsć tych samych procesów biurokratycznych co leki, więc łatwiej wciskać różny syf. Generalnie myślę, że chodzi wyłącznie o hajs, tną koszta ile mogą i "maksymalizują zyski" sprzedając szczepionki niedziałające, wadliwe, nie przetestowane, z tańszym składem (inne konserwanty, bardziej badziewne) - bo mogą. Żeby coś naprawdę szkodziło też trzeba się postarać, a póki co żadnej depopulacji (przynajmniej bezpośredniej) nie mamy.

    To powiedziawszy, jeżeli tylko pojawiłaby się jakaś masowa epidemia na którą zaraz znaleziono by szczepionki (w sensie zbyt mała liczba trupów by było jasne, że to nie fake), i nakazano szczepić wszystkich - uciekałbym jak najdalej, albo szedł się zaszczepić z tysiakiem zł w kieszeni dla pani pielęgniarki. Jeżeli będą chcieli zakazać pracy, czy też prowadzenia biznesu dla ludzi nie zaszczepionych - to odpowiednią ustawę i prawo wprowadzą z dnia na dzień, aby ludzi postawić pod maksymalną presją. O 8 rano komunikat, do jutra wszyscy zaszczepieni, albo jutro nie idziesz do roboty, zwijasz biznes.
    ---
    Swoją drogą Ctrl+V chyba nie powinno działać (u mnie nie działa). Żeby coś wkleić trzeba wcisnąc przycisk od wklejania (te górne przyciski nad okienkem tekstu, służące do edycji tekstu) i pojawi się okienko do którego wklejamy przez ctrl+v. Pisać normalnie też nie sposób, bo wciskając np. alt+z i chyba kilka innych kombinacji coś tam się sypie, ucina tekst. Więc trzeba napisać w innym programie i później skopiować po wciśnięciu tego przycisku wklejania.
    Ofensywa SZCZEPIONKOWEJ DEPOPULACJI
  • @AlexSailor 19:12:45
    Absolutna racja.

    Od dobrego roku zbieram najprzeróżniejsze informacje dot. gmin i powiatów. Województwa interesują mnie wschodnio południowe, ewentualnie z centralnej Polski. Planuję zrobić mapkę gmin z informacjami demograficznymi (przyrost naturalny, migracja), przestępstwa, obiekty wojskowe, informacje dot obrony terytorialnej, obiekty strategiczne (radary, mosty, rzeki, lasy, magazyny, fabryki, znaczące gosp rolne, elektrownie, drogi główne od głównych miast, planowane drogi itd itp).

    Jeżeli moje inwestycje pójdą bardzo dobrze - będę szukał terenu bez przyłączy (własna studnia, fotowoltaika i sprzęt domowy mocno energooszczędny), na kompletnym zadupiu, działce nie przeznaczonej na zamieszkanie. Inna opcja - na wymarłej wsi. Trzecia opcja - mieszkanko dobrze zabezpieczone w jakimś niewielkim miasteczku. Czwarta opcja to opcja mieszana - któraś z powyższych + dziki schron w dobrze rozpoznanej okolicy (do maks kilkadziesiąt km od głównego miejsca zamieszkania).

    Ja wiem, że można zdaje się do 1ha kupić - to jest wciąż niezły kawałek ziemi, w odpowiedniej lokalizacji wystarczający. Można szukać miejsc gdzie kilku ludzi sprzedaje ziemie obok siebie (próbować ich przekonać), albo od jednego po kawałku kupować. Myślę, że będąc zdeterminowanym i mając odpowiednio dużo gotówki jest to do przeskoczenia, chyba że ktoś chce nie wiem, kilkadziesiąt ha.

    Z tego co wiem jest masa wymarłych wsi gdzie stoją puste chałupy, a spadkobiercy siedzą za granicą - jest oczywiste, że po część tych chałup nikt się już nie zgłosi. Myślę że dobrze o tym pamiętać. Inny problem - jest pewnie kilka tys osób które szukają tego typu miejsc turystycznie - co też trzeba mieć na uwadze.

    Po wyborze kilku miejsc mam zamiar spędzić jakiś czas "zwiedzając" wybrane miejsca, być może mieszkając jakiś czas w danym miejscu przed podjęciem decyzji.

    To wszystko to jest opcja bez powrotu, w jedną stronę. Nie mam zamiaru nigdzie wracać.

    Czarnoprochowce wciąż można kupić. Generalnie będę jeszcze próbował rozeznać temat "czarnego rynku".

    Lokalizacja to jest chyba najważniejsza decyzja, najbardziej wymagająca.
    Rychły Dzień Sznura
  • @mac 08:47:50
    I teraz pomimo cięcia kosztów za wszelką cenę, zatrudniania na czarno ukraińców, mamy takie cuś:
    https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/ceny-inflacja-dane-gus-listopad-2017-zywnosc,227,0,2393315.html

    W Polsce nie mamy aż tak źle, jeżeli chodzi o zwykłą żywność. Może czipsy, czy słodycze mamy gorsze, ale jakie pieczywo jedzą Niemcy, czy Angole. Z drugiej strony żywność ekologiczna w Polsce raczkuje, w Anglii w zwykłym supermarkecie można kupić masło od krowy karmionej trawą, nie ma problemu z wołowiną najwyższej klasy (dostawa na cały kraj od kilku producentów), podobnie w Niemczech. U nas nie znam firmy oferującej ekologiczne mięso (choćby lokalnie).
    Rychły Dzień Sznura
  • @trojanka 22:52:19
    W tej chwili wszystko co robię zmierza do tego, by stać mnie było na kupno kawałka ziemi z szopą mieszkalną i jak najszybsze odcięcie się od systemu (np. pracy zarobkowej), a więc duuuże zapasy jadła, wody, chemii domowej, nasion, no i wiedza. Jestem przekonany o bliskiej apokalipsie, więc przykładowo jestem gotów zrezygnować z mięsa z obawy przed dżumą, niż z jakichkolwiek innych względów (rzecz jasna mięso przemysłowe to nic dobrego).

    Nie potrzeba aż tak dużych pieniędzy, jak się ludziom wydaje, ale tematu pieniądza się nie uniknie. 20tys zł za działkę z szopą/schronem na start, reszta w zapasy, sprzęt. Tak od 50tys zł można już coś myśleć - oczywiście samemu, bez rodziny. Rodzina wymaga dużo większych przygotowań i środków (np. znajomy, prywatny lekarz).

    Moje wcześniejsze teksty:
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/jakie-robic-inwestycje-czyli-co-podpowiada-mozliwa-przyszlosc
    https://www.koniec-swiata.org/analiza-przepowiedni-pesymistyczny-scenariusz-najblizszych/

    Pan Adolf to prepper na wypasie;) Chyba ewenement...
    Rychły Dzień Sznura

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30