Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4 posty 108 komentarzy

630TerraHertzza

k4tx - szeregowy rekrut lokalnej partyzantki, sajber nyncza kommando

Inwestycje

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Inwestycje w czasach końca

Wojna, kryzys gospodarczy, jak się przygotować? Chciałbym zwrócić uwagę na kilka kwestii. Post dla preppersów i obłąkanych.

 

W co nie inwestować.

Nie inwestować w mieszkanie w bloku, a przede wszystkim nie inwestować w kredyt hipoteczny.

Kryzys, wojna, bankructwo kraju mogą spowodować drastyczne osłabienie waluty, a nawet jeśli nie, to stopy procentowe na obecnym poziomie to nie jest coś normalnego, jest to coś nie od utrzymania. Dodatkowo w drugim kwartale br pobito rekord w Polsce ilości kredytów hipotecznych (2mln). Ceny mamy mocno "europejskie" - jest bańka.

 

Natomiast zainwestować w kawałek ziemi poza miastem. To jest najważniejsza inwestycja ze wszystkich tutaj. Byle nie nad morzem, raczej nie na południowym zachodzie/zachodzie kraju. Szykujemy się na wojnę nuklearną (osłaniamy domek, lub stawiamy w dobrym miejscu) oraz najazd grup zbrojnych z pobliskiego miasta (wojsko, policja, pracownicy firm ochroniarskich to imho największy problem w czasie wojny domowej, chaosu wewnątrz kraju). Optymalnie byłoby przygotowywać się z sąsiadami. Fajnie jest mieć schron jak to kiedyś na starych amerykańskich firmach farmerzy mieli (przeciw huraganom). Głównie na jadło i wodę, optymalnie by człowiek mógł przekiblować kilka dni.

 

W co inwestować:

Dni UE i jej waluty są policzone. Wszelkie pieniądze, których nie wydamy w ciągu miesiąca wymieniamy jak najszybciej na dolary albo złoto, ewentualnie srebro. Konto dolarowe to w tej chwili mus. W czasie kryzysu, gdziekolwiek na świecie, ludzie wybiorą dolary. Mimo wszystko dolar powinien przez jakiś czas pozostać dobrym rozwiązaniem. Czy te dolary trzymamy w gotówce czy na koncie to już nie ma takiego znaczenia (banki oczywiście są zagrozone). Za wszelką cenę unikamy złotówki i euro. Co do innych walut się nie wypowiadam.

Podobnie złoto - kupujemy za granicą unikając podatku, fizyczne, w sklepie. Lub przez internet - fizyczne, ale wraz z wynajęciem miejsca w skarbcu np w szwajcarii. BullionVault jest jedna z firm oferujących taką opcję. W każdej chwili takie złoto wymieniamy na pieniądze, lub odbieramy (osobiście lub wysyłką). W dowolnym momencie dokupujemy więcej, sprzedajemy część, wszystko.

Bardzo prawdopodobny jest scenariusz bardzo krótkiego kryzysu i od razu wojny. W takim przypadku piszę co sam zrobię:

Pierwszym objawem kryzysu będzie krach na giełdzie - wtedy jest czas na sprzedanie tego całego naszego złota i wszystkich dolarów, kupujemy jadło nawet do kilku lat do przodu (podstawowe jadło, z którym nie ma problemów - ryz, kasza, fasola groch, makaron tego typu), woda, środki czystości (w tym alkohol).

Jak ktoś ma samochód na banzynę/ropę i musi mieć samochód niech wymieni za wczasu na taki z instalacją gazową. Ceny towarów będą rosły jak po ostatnim krachu. W przypadku hiperinflacji do nieba. Jadło, ropa, ceny w sklepach. Ceny mediów - prąd, gaz.

Zapewne pojawią się przestoje w dostawach tych ostatnich.

Nazwij mnie nawiedzonym, obstawiałbym kilka lat, 2-3 do poteznego krachu, a wtedy moze rok do wojny. Tej wojny w ktorej juz nie jest istotne co robisz w zyciu, o co walczyłeś. 

Politycznie nie liczyłbym na cuda. Zapewne do końca obecnego świata nic się nie zmieni, będzie bardzo licho. Oczywiście na kogoś trzeba głosować, o ile jeszcze będzie mozna. O ile Mikkego szanuję za poglądy, tak politykiem jest zadnym. Politycznym samobojstwem partii Korwin byl wybor do europarlamentu dwoch lesnych dziadkow, ktorych nikt nie zna, bo są leśnymi dziadkami. Partia która 99% elektoratu ma w wieku do 30 lat nie wystawia ludzi młodych, działających, znanych, a starych ziomali prezesa (z tej tylko racji, ze są starymi ziomalami prezesa) nie ma racji bytu. Niech spierdalają.

 

A co jak nie masz ani dolarów, ani złota, ani złociszy na nie, ani własnego kawałka ziemi, tyrasz za minimalną i wynajmujesz pokój? Jeśli nie masz nic do stracenia poza stówką w kieszeni polecałbym GEUR - ETF (kontrakt terminowy) na złoto denominowane w euro. Do wojny NYSE powinno istnieć, a w tej chwili jest to mój top pick inwestycyjny. Realnie ze stówki mozna zrobić do kilkudziesięciu tysięcy w powiedzmy dwa lata, do pierwszej fazy hiperinflacji włącznie, z czego 99% w ostatnich miesiącach tego okresu. Trend znamy.

Jeśli siedzisz za granicą wracaj do kraju.

 

KOMENTARZE

  • ----- i nie on jeden przekonał się ,że !! -CHLEB cenniejszy od złota
    https://www.youtube.com/watch?v=8l1WBqCUFWc

OSTATNIE POSTY

więcej
  • RÓŻNE

    Blog Update 64

    PewDiePie/YT, Perelman, edukacja, ciążarnie, cyborgizacja, demografia. czytaj więcej

  • RÓŻNE

    Future

    Na podstawie ok. dwustu wieszczów wszelakiej maści można z grubsza opisać przyszłość, ostatnie lata tego świata. Ostrzeżenie: tekst był pisany z myślą o, oraz jest kierowany wyłącznie do osób pełnoletnich przed 50 rokiem życia, zdrowych na ciele i umyśle. Zawarta treść jest... czytaj więcej

  • STYL ŻYCIA

    Inwestycje2

    Inwestycje w czasach końca - ciąg dalszy czytaj więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930